Piasek potrafi zatrzymać także Twoją odwagę.
Stoisz w bunkrze, zamachujesz się, kij spotyka piasek i nagle ruch się kończy. Piłka nadal jest w bunkrze. Następna próba dostaje więcej emocji, choć jeszcze nie wiadomo, co właściwie się wydarzyło.
W rozdziale o bunkrze opisuję również znaczenie dokończenia zamachu. Na początek przyjrzyjmy się jego ostatniej części. Zdjęcie pokazuje punkt, do którego możesz odnieść własny ruch.
Lico jak małe lusterko.
Wyobraź sobie, że lico główki jest lusterkiem. Na finiszu chcesz widzieć w nim odbicie swojej twarzy. Tak opisuję w książce punkt kontrolny pomagający utrzymać główkę otwartą.
Spójrz na ustawienie kija na fotografii. Porównaj je ze swoim finiszem po spokojnej próbie. Ten obraz jest konkretny — łatwiej do niego wrócić niż do ogólnego polecenia „zagraj lepiej z piasku”.
Ruch ma swój dalszy ciąg.
Piasek stawia kijowi opór. W typowym uderzeniu z bunkra przy greenie potrzebujesz ruchu, który pozwoli wynieść piłkę razem z piaskiem. Zatrzymanie zamachu w podłożu może Ci to utrudniać.
Na treningu zauważ, czy pozwalasz kijowi i ciału kontynuować ruch po kontakcie. Ustawienie na finiszu jest informacją o zakończeniu próby. Nie trzeba od razu dokładać do niej pięciu nowych myśli.
Zobacz finisz, zanim zaczniesz go oceniać.
Po treningowym uderzeniu zatrzymaj pozycję na chwilę. Obejrzyj lico i sprawdź, czy pasuje do obrazu lusterka. Zwróć również uwagę, czy ruch zakończył się swobodnie, czy urwał przy piasku.
Porównuj podobne próby z normalnego położenia piłki w piasku. Ten punkt dotyczy konkretnego rodzaju uderzenia przy greenie. Inne położenia i inne zadania mogą wymagać innego rozwiązania.