Pierwsza lekcja i pełna runda to różne zadania
Widzisz zdjęcie kogoś z torbą na osiemnastym dołku i od razu przeliczasz cały dzień chodzenia. Tymczasem pierwsze zajęcia mogą polegać na nauce podstaw, krótszych przejściach i poznawaniu prostych sytuacji.
Wyjaśnij, czego chcesz spróbować i na co obecnie pozwala Ci sprawność. Plan spotkania powinien uwzględniać człowieka, który przyjechał, oraz warunki obiektu. Wyobrażenie o zawodowej rundzie nie musi wyznaczać Twojego pierwszego dnia.
Wiek nie zastępuje rozmowy o możliwościach
Dwie osoby w tym samym wieku mogą zupełnie inaczej ruszać się, odpoczywać i uczyć nowych rzeczy. Trener potrzebuje konkretnych informacji: co sprawia trudność, jakie masz doświadczenia i czy obowiązują Cię ograniczenia.
Przed zajęciami powiedz o nich wprost. Nie będziemy sprawdzać, czy uporczywe ignorowanie problemu zamieni go w zaletę. Jeśli nie wiesz, czy możesz wykonywać określone ruchy, ustal to wcześniej ze specjalistą, który zna Twój stan zdrowia.
Brak doświadczenia sportowego jest informacją
Nie każdy przychodzi po latach tenisa, siłowni czy innych treningów. Nowy ruch może wymagać prostszego wyjaśnienia, więcej prób i innego tempa. To są rzeczy, od których zaczyna się dobieranie zadania.
Porównuj to, co robisz teraz, z własnymi wcześniejszymi próbami. Obok może trenować człowiek, który uderza od dziesięciu lat. Wspólny parking nie oznacza wspólnego poziomu doświadczenia.
Dopasuj początek do celu
Możesz chcieć grać ze znajomymi, znaleźć zajęcie na zewnątrz albo uczyć się czegoś wymagającego uwagi. Powiedz o tym trenerowi. Łatwiej wtedy zaplanować kolejne spotkania i wybrać odpowiednią formę gry.
Nie musisz pierwszego dnia deklarować, że zostajesz golfistą na całe życie. Przyjdź na początek uzgodnionego programu i poznaj zadania. Zainteresowanie oceniaj na podstawie własnego doświadczenia, a nie samych zdjęć ludzi w polo.