Zanim wyjmiesz kij, ustalamy punkt startu
Możesz przyjść zupełnie od zera albo po kilku własnych próbach. Powiedz o tym normalnie. Nie potrzebuję odpowiedzi, która dobrze brzmi; potrzebuję informacji, od jakiego zadania zacząć.
Rozmawiamy też o tym, po co chcesz grać, czy przychodzisz sam i jak wygląda Twoja dostępność. Jeśli masz ograniczenia ruchowe lub zdrowotne, zgłoś je przed zajęciami. To pomaga przygotować spotkanie do rzeczywistej osoby.
Poznajesz sprzęt i bezpieczne miejsce do ćwiczenia
Pokazuję, jak korzystać z kija i gdzie stanąć, żeby móc wykonać zamach. Dowiadujesz się również, gdzie nie powinien stać drugi człowiek. Zanim ocenimy lot piłki, musimy zadbać o to, żeby mogła bezpiecznie polecieć.
Na moim kursie Zielonej Karty potrzebne kije i piłki są w cenie. Nie musisz wiedzieć, który model kupić. Pierwszy dzień daje okazję, żeby w ogóle poczuć różnicę między narzędziami, o których wcześniej tylko czytałeś.
Próbujesz, dostajesz wskazówkę i próbujesz ponownie
Pierwsze zadania dotyczą podstaw ustawienia, chwytu, celowania i kontaktu z piłką. Zakres zależy od tego, co potrafisz. Obserwuję wykonanie i dobieram ćwiczenie, zamiast wygłaszać wykład o każdej części swingu naraz.
Kiedy coś zmieniamy, wyjaśniam cel. Masz wiedzieć, po co wykonujesz próbę i co w niej sprawdzamy. Jeżeli polecenie jest niejasne, pytaj od razu. Zgadywanie intencji trenera nie musi być dodatkową konkurencją sportową.
Pierwsza lekcja prowadzi do kolejnej pracy
Nie oceniamy całego spotkania po najlepszej ani najgorszej piłce. Ważniejsze jest to, czy rozumiesz podstawowe zadanie i potrafisz rozpoznać, co właśnie zrobiłeś. Powtarzalność rozwija się przez kolejne świadome próby.
W moim kursie od początku poznajesz grę na polu. Po spotkaniu otrzymujesz kierunek dalszej pracy. Następne zajęcia są częścią spójnego programu, który stopniowo prowadzi do coraz większej samodzielności.